piątek, 3 października 2014

Rozdział 6

W Górze Czterech Wiatrów:
Pewna dziewczyna szła po skalistych korytarzach Góry gdzie zawsze panował półmrok. Jak zawsze miała na sobie okulary przeciwsłoneczne. Dlaczego? Oczy Emmy są czarne. Całe czarne. Białka także. A jakby tego było mało jej spojrzenie hipnotyzuje i pozbawia cię wszystkich zmysłów. Wielu by to wykorzystało lecz ona boi się sama siebie. 18-latka boi się spojrzeć w lustro bez okularów. I boi się tego co zrobiła zaraz po urodzeniu. Ona zabiła rodziców zanim wzięła pierwszy oddech. Teraz mieszka w rodzinie zastępczej i starała się sprawiać jak najmniej kłopotów. Lecz nale....:
-Ałć!-krzyknęła 
- Co się stało?- spytała jej opiekunka.
- Moje... dłonie...
- Pokarz!
Na tych dłoniach zobaczyła Anioły
- Naznaczona! Ty jesteś Naznaczona! Naznaczooonaa...
Opiekunka Emmy zemdlała z wrażenia.

Dziewczę czarnookie
Spojrzenie w nie wyjdzie ci bokiem

2 komentarze: