czwartek, 16 października 2014

Rozdział 7

W Ognistym Lesie:
Szedł właśnie Alan po Łące Ognia-niby ważnym i wszem i wobec miejscu które zwiedzają dziesiątki turystów dziś świeciło pustkami. Dlaczego? Bo tak jest zawsze. Ludzie zbierają się tu tylko podczas Rocznicy Przystąpienia Ognia Do Meri. Rzadko był tu ktoś prócz chłopca obecnego tam codziennie. Złotowłosy nie miał za wielu przyjaciół. Konkretnie żadnych. To wszystko było winą jego ojca który odstraszał wszystkich i wszystko, a 12-latka zapracowywał tak, że ten i tak nie miał czasu na nic innego niż nauka i praca. Teraz wracał ze szkoły myślał jak by się zachowała mama gdyby wiedziała co się dzieje w domu. Na pewno by go obroniła lecz niestety umarła przy narodzinach Alana. Ojciec wciąż go za to wini co chłopiec widzi w jego stale smutnych oczach. Przy samych drzwiach swojego domu niebieskooki krzykną z bólu. Gospodarz podszedł do niego i krzyknął:
-Co znowu?!
W odpowiedzi chłopiec pokazał mu wewnętrzną stronę obu dłoni na których  były Anioły.

Chłopiec o złotym sercu
Lecz ciemnej duszy, mędrcu

piątek, 3 października 2014

Rozdział 6

W Górze Czterech Wiatrów:
Pewna dziewczyna szła po skalistych korytarzach Góry gdzie zawsze panował półmrok. Jak zawsze miała na sobie okulary przeciwsłoneczne. Dlaczego? Oczy Emmy są czarne. Całe czarne. Białka także. A jakby tego było mało jej spojrzenie hipnotyzuje i pozbawia cię wszystkich zmysłów. Wielu by to wykorzystało lecz ona boi się sama siebie. 18-latka boi się spojrzeć w lustro bez okularów. I boi się tego co zrobiła zaraz po urodzeniu. Ona zabiła rodziców zanim wzięła pierwszy oddech. Teraz mieszka w rodzinie zastępczej i starała się sprawiać jak najmniej kłopotów. Lecz nale....:
-Ałć!-krzyknęła 
- Co się stało?- spytała jej opiekunka.
- Moje... dłonie...
- Pokarz!
Na tych dłoniach zobaczyła Anioły
- Naznaczona! Ty jesteś Naznaczona! Naznaczooonaa...
Opiekunka Emmy zemdlała z wrażenia.

Dziewczę czarnookie
Spojrzenie w nie wyjdzie ci bokiem