niedziela, 7 września 2014

Rozdział 3

W Wulkanicznej Przystani:
Gdy Gregor próbował dolać lawę do wody podszedł do niego od tyłu starszy brat z zaskoczenia, aż wylał sobie lawę na spodnie:
-Młody co ty znów wyprawiasz?
-Teraz nic bo wylałeś mi całą lawę na spodnie!
-Oj narzekasz! Dobra ojciec cię woła i masz się się pośpieszyć!
Greg wstał jak najwolniej potrafi i czekał z uśmiechem, aż brat odejdzie.  Miał 14 lat i był o 3 lata młodszy od Jacka. Ich ojciec jest wojskowym i często każe im przychodzić na treningi. Wiedział że jeśli się spóźni ojciec będzie wściekły, a tego na pewno nie chce. Już był prawie u celu gdy poczuł palący ból na dłoniach. Zatrzymał się i spojrzawszy na ręce, aż zaniemówił w wrażenia. Po wewnętrznej stronie obu dłoni miał Anioła.

Młodzieniec wybuchowy
Którego pomysły nie przyjdą ci do głowy

2 komentarze: